Monastery:
Benedyktynki, Drohiczyn (Wszystkich Świętych) dissolved

Introduced: 04.12.2012 10:27 | Last update: 17.04.2016 18:52

Collapse timeline
  • Foundation / translocation / change of rule / takeover

    1623 r.
  • Dissolution częściowa

    Data kasaty częściowej: 30.06.1856 r. Data anulowania kasaty: 02.09.1864 r.
  • Restitution

    30.11.1957 r.
Expand all sections

Name

Main town / village: Drohiczyn

Other name(s): lit. Drohičinas, biał. Драгічын [pol. Drahiczyn, ang. Drahichyn], ros. Дрохичин [pol. Drochiczin, ang. Drokhichin], ukr. Дорогичин [pol. Dorohyczyn, ang. Dorohychyn]

Location

Address, current nationality and administrative affiliation:
  • Benedyktyńska 6, 17-312, Drohiczyn, Polska/[III] Rzeczpospolita Polska, woj. podlaskie, pow. siemiatycki

Additional location information: gmina Drohiczyn

Condition

Condition: ob. funkcjonuje

Does the building(s) exist?: po powrocie benedyktynek odremontowany, prace remontowe ciągle trwają

Religious order

Name of the order: Benedyktynki

Full Polish name of the congregation: Mniszki Zakonu Świętego Benedykta

Full Latin name of the congregation: Moniales Ordinis Sancti Benedicti

Short Latin name: OSB

Rite: rzymskokatolicki (katolicki)

Type of congregation: Contemplative

Kind of congregation: żeńskie, habitowe, klauzurowe

Beginnings

Date of foundation / translocation / change of rule / takeover: 1623 r.

Description:

Zamysł fundacji nabrał konkretnych kształtów w 1623 roku, kiedy Wojciech Niemira [wojewoda podlaski] ofiarował plac pod budowę kościoła i klasztoru benedyktyńskiego w Drohiczynie oraz dwór wraz z trzema włókami ziemi uprawnej, łąkami i zagajnikami w Sytkach. Własnym Sumptem wzniósł drewniane zabudowania klasztorne i świątynię pod wezwaniem Wszystkich Świętych. Zanim jednak to nastąpiło wojewoda musiał uzyskać zgodę ksieni jednego z benedyktyńskich klasztorów w Polsce i zapewnić nowemu konwentowi odpowiednią ilość mniszek. Wybór padł ze zrozu­miałych względów na klasztor Ducha Świętego w Toruniu, gdzie ksienią była Zofia Dulska, skoligacona z podlaskim rodem Kiszków i gdzie prze­bywała jako mniszka Zofia Kiszczanka, córka starosty drohickiego. Ta ostatnia odziedziczyła właśnie po zmarłych rodzicach i rodzeństwie znacz­ne dobra ziemskie na Podlasiu, które mogły wydatnie zasilić szczupłe uposażenie pierwotnej fundacji Niemiry.

W czerwcu 1623 roku przybył do Torunia wysłannik fundatora, Franciszkanin z Drohiczyna, którego misję tak opisuje „Kronika Benedyktynek Toruńskich": „22 Juny p. Wojciech Niemiera, wojewoda podlaski posłał do panny xieni zakonni­ka franciszkanina Angeła z Drohiczyna, oznaimuiąc zamysły swoie s stro­ny fundaciei y budowania klasztoru panieńskiego w Drohiczynie, chcąc tam zaprowadzić panny z tutecznego klasztoru, a zwłaszcza pannę Zofię Kiszczankę na którą tam w tym kraiu przypada maiętność nie mała po bracie y dwu siostrach, aby z niei była więtsza pomoc do fundaciei. Na co panna xieni pozwoliła, nie chcąc jednak tego czynić bez woli y wia­domości swego własnego biskupa. W czym wszystkim do niego wyprawi­ła tego zakonnika. Na co on pozwolił y tak sie powoli sposobiły rzeczy do tego należące”. Oględzin miejsca nowej fundacji dokonał z ramienia ksieni toruńskiej ks. Jan Petrycjusz.

Już w październiku tegoż 1623 roku budowa drewnianego klasztoru i kościoła pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Drohiczynie została ukończona. To też pod koniec „Octobra przyszły trzy karety poszostne y skarbny woz od p. wojewody podlaskie­go po panny, które się tu gotowały w drogę... w dzień sobotny. Naznaczone panny do Drohiczyna na osadę nowego klasztoru te: pannę Elżbie­tę Deciusowną na starszą, pannę Zofię Kiszczankę na przeoriszę, Dorotę Goszczyńską za gospodynię, Barbarę Czystochlebską zakrystyankę, Helenę Sumińską kantorkę, Elżbietę Krasińską, Katarzynę Dębińską mistrzynię świetskich panien, Jadwigę Łązynską, Elżbietę Plemięcką, Katarzynę Wolską, Zofię Sniechowską portulankę, Elżbietę Dębołęską noViciuszkę, które tegoż dnia wyspowiadawszy się y Naswietszy Sakrament przyiąwszy, wzięły od biskupa, który przyszedł sam do kaplicy nadolnei, błogo­sławieństwo i przeżegnanie, napominając ich, aby Pana Boga bały, w powołaniu swym stateczne były, przełożonę tuteczną y to mieisce iako matkę miłowały i niwczym się nie różniły, a nic z własnej głowy swei nie przyczyniały, klątwę na nie kładąc, ieśliby inaczei czyniły, y oddał ie pannie starszei pod rząd, aby ie tak stroiła oblubieńcowi ich, iako iei ie oddano, gotowa rachunek z nich oddać na sądzie Pańskim. Potym o dwunastei wyjechały porządnie wyprawione, które słudzy pana wojewody prowadzili y pani stara”.

 Na przełomie października i listopada zakon­nice przybyły do Drohiczyna, otwierając tym samym dzieje tego kon­wentu. 

Klasztor został zniszczony w 1657 r. podczas najazdu szwedzkiego; w 1659 r. klasztor odbudowano, a w 1710 r. zorganizowano w nim dla ludzi dotkniętych zarazą szpital pod opieką sióstr; benedyktynki prowadziły także tajna szkołę polską i internat dla dziewcząt. Nowy, późnobarokowy kościół o falistej fasadzie, wzniesiony 1734-38, zamknęły władze carskie w 1854 r. (EK, 4, kol. 224)

Klasztor benedyktynek – W drewnianym budynku poprzedzającym obecny w 1709 i 1714 roku funkcjonował szpital dla ofiar zarazy. Murowany klasztor w stylu barokowym wybudowano w latach 1734–1738. W 1856 roku zaborcze władze rosyjskie zamknęły klasztor i wywiozły zakonnice do Wilna. W następnych latach zakonnice wróciły do klasztoru i prowadziły polską szkołę, opiekując się też powstańcami w czasie Powstania styczniowego. Po upadku powstania władze carskie w 1864 roku ponownie zamknęły klasztor przeznaczając zabudowania na koszary, a zakonnice uwięziono w Bielsku Podlaskim (Wiki)

Entity at the time of the dissolution

Legal status: samodzielny

Type of independent entity: opactwo

Church dedication: Wszystkich Świętych

Nationality and ecclesiastical affiliation at the time of dissolution

Country: Rosja/Carstwo Rosyjskie, Cesarstwo Rosyjskie

Historical region: Podlasie

Diocese: łucka

Dissolution

Kasaty 1773-1914
    • Kind: częściowa
    • Data kasaty częściowej: 30.06.1856 r.
    • Data anulowania kasaty: 02.09.1864 r.
    • Description:

      W 1856 roku, w klasztorze benedyktyńskim w Drohiczynie przebywało 10 mniszek. Przełożoną konwentu była Alojza Tonder. Zakaz przyjmowania nowych kandydatek do zakonu, wydany już wcześniej przez władze zaborcze, prowadził nieuchronnie do zmniejszenia stanu osobowego konwentów, to zaś z kolei dawało tytuł carskiej administracji do likwida­cji niepełnych pod względem ilości zakonnic klasztorów.

      Z korespondencji urzędowej Duchownego Konsystorza Wileńskiego, archidiakona białostockiego, wizytatora żeńskich klasztorów w diecezji wileńskiej i dziekana bielskiego, dowiadujemy się o przebiegu kasaty klasztoru Benedyktynek.

      Pismo Konsystorza nr 6519 z dnia 30 czerwca 1856 roku do dziekana bielskiego, w oparciu o ukaz z 25.06 tegoż roku, nr .696, poleca wysłać do Wilna mniszki z Drohiczyna,, zamknąć kościół a budynki poklasztorne przekazać proboszczowi tutejszej parafii rzymskokatolickiej p.w. Trójcy Przenajświętszej. Mniszki usiłowały ratować prawo do klasztoru, przez próbę pozostawienia w Drohiczynie siostry Zuzanny Boguckiej liczącej86 lat' i ciężko chorej. Konsystorz polecił jednak przewieźć mniszkę Zuzannę do sióstr miłosierdzia w Ciechanowcu.

      Pismo konsystorza nr 6696 z 25 lipca 1856 r. wspomina o raporcie wizytatora zakonów żeńskich, kanonika Wróblewskiego z 30 czerwca tegoż roku, dotyczącym kosztów wyekspediowania Benedyktynek z Dro­hiczyna do Wilna. Za dziesięć koni pocztowych zapłacono 88 rubli i 88 kopiejek, za pięć wozów i woźniców 18 rubli i 90 kopiejek, co dawało łącznie sumę 107 rubli i 78 kopiejek.

      Archidiakon białostocki dokonał spisu rzeczy kościelnych i poklasztornych zgodnie z poleceniem konsystorza. Sporządził też spis naczyń kościelnych zebranych przez przełożoną Alojzę Tonder do Wilna. Obrazy

      inne elementy wyposażenia zamkniętego przez władze carskie pobenedyktyńskiego kościoła przekazane zostały do dyspozycji dziekana bielskiego. Budynki poklasztorne oddano w administrację Ks. J. Broniewiczowi, proboszczowi parafii Trójcy Przenajświętszej w Drohiczynie. Na przełomie czerwca i lipca 1856 roku mniszki drohickie były już w Wilnie. Zuzanna Bogucka w Ciechanowcu, w klasztorze Sióstr Miło­sierdzia. Owocna działalność benedyktyńskiego konwentu w Drohiczynie trwająca 233 lata została brutalnie przerwana. Wprawdzie, w okresie Powstania Styczniowego powróciły jeszcze zakonnice do drohickiego klasztoru ale niestety na krótko. Były to Siostry Miłosierdzia z Warszawy (być może wypełniały w ten sposób testament Zuzanny Boguckiej) a także Benedyktynki z Wilna. Wiedziały o tym władze kościelne, o czym świad­czy ewidentnie nominata na „Kapelana Zakładu Ubogich Siostrzyczek w Drohiczynie” dla ks. Milewskiego, wystawiona w Wilnie 8 marca 1862 r. przez biskupa wileńskiego Adama Stanisława Krasińskiego.  Zakonnice działały tutaj przez dwa lata, prowadząc szpital z tajną szkółką dla dzieci. Wykrycie tej szkoły spowodowało konsternację władz administracyjnych, które oficjalnie nic nie wiedziały o powrocie zakonnic do skasowanego przed laty klasztoru w Drohiczynie.

       Naczelnik wojenny miasta Bielska i powiatu, pismem nr 3441 z 9 czerwca 1864 roku, polecił „prystawowi” IV rejonu powiatu zamknąć tę nielegalną polską szkolę, a wszystkie polskie książki opieczętować. Następnym pismem z tegoż samego dnia nr 3442, nakazał ściągnąć karę 800 rubli z przełożonej zakonnej Walentyny Rutkowskiej, „po 200 rubli od każdej z 4 sióstr, które tam uczyły”. Gubernator wojskowy miasta Grodna, donosi Generalnemu Gubernatorowi Wileńskiemu pismem nr 884 z 18 lipca 1864 roku, że na jego polecenie „sprawnik” tamtejszego powiatu bielskiego nadesłał takie sprawozdanie: „W skasowanych żeńskich klasztorach PP. Benedyktynek w Drohiczyniei Ciechanowcu, zamieszkały siostry miłosierdzia z Wilna i z Warszawy. W pierwszym 4 w drugim 7. Żeby unieszkodliwić zły wpływ na miejscową ludność tych zakonnic, które nieustannie dążą do budzenia ducha polskiego, proponuję zamknąć te nielegalnie istniejące klasztory, zakonnice wysłać z powrotem, skąd były, dzieci przez nie wychowywane oddać do zakładów dobroczynnych, którymi kierują Rosjanie. Drohiczyński kościół i klasztor z budynkami, którym od 1856 roku władze kościelne katolickie nie wska­zały przeznaczenia, oddać Ministerstwu Oświaty lub duchowieństwu prawosławnemu”.

      Naczelnik wojenny miasta Bielska, w piśmie nr 5177 z 25 sierpnia 1854 r. donosił dowódcy 2 batalionu 2 sofijskiego pułku piechoty, że „na skutek polecenia głównego naczelnika kraju, które mi zakomunikował naczelnik guberni grodzieńskiej pismem z 19 sierpnia 1864 roku nr 8965, polecam Panu: 1) zamknąć skasowany żeński rz-kat. klasztor w Drohiczynie w myśl rozkazu carskiego z 1856 roku, 2) Zakonnice, które przyjechały do Drohiczyna z Wilna odesłać do mnie bym je z powrotem do Wilna wyprowadził pod dozorem policji... 3) Kościół poklasztorny oddać pod zarząd policji aż do nowych zarządzeń, 4) Księdza miejscowego zbadać na mocy jakiego pozwolenia było wznowione życie klasztorne i urządzić nad nim dozór policyjny”. Cztery zakonnice Walentyna Rutkowska (przełożona) lat 48, Tekla Anżelika lat 25, Katarzyna Limoszewska lat 26 i Jadwiga Budzińska lat 25 zostały 2 września 1864 roku wysłane do więzienia do Bielska. Epilog sprawy podaje pismo naczelnika wojennego powiatu bełskiego z dnia 14 marca 1866 roku nr 1182. Naczelnik donosi w nim Gubernatorowi Grodzieńskiemu, że „2 września 1864 roku został zamienięty kościół benedyktyński w Drohiczynie”. W klasztorze urządzo­no koszary wojskowe, potem przeznaczono go na szpital zakaźny, wreszcie władze carskie sprowadziły tu mniszki prawosławne, które jednak opuściły Drohiczyn, ze względu na nieprzychylność miejscowej ludności.

      Wtedy klasztor i kościół oddano do dyspozycji duchowieństwa prawosławnego. Klasztor został rozebrany do fundamentów na budulec a zakrystię kościoła zamieniono na małą cerkiew św. Agapita. Kościół popadał stopniowo w ruinę. Zdawało się, że dla dziedzictwa pobenedyktynskiego nie ma już ratunku.

      na początek.

      Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, świątynia pobenedykyńska została rewindykowania Kościołowi Katolickiemu. Znajdowała się ona w opłakanym stanie. Po klasztorze pozostały tylko resztki funda­mentów. Restauracją kościoła Wszystkich Świętych zajął się ks. K. Dobrzycki, ówczesny prefekt drohickiego gimnazjum. Po doprowadzeniu świątyni do stanu używalności, przeznaczono ją na kościół szkolny dla dziatwy i młodzieży. Wojna i okupacja, dopisały nową tragiczną kartę do dziejów pobenedyktyńskiego kościoła. Po wysiedleniu księży z Dro­hiczyna w 1940 roku, kościół Wszystkich Świętych został potraktowany przez okupantów jako składowisko odpadów i śmieci. W 1941 roku Niemcy zezwolili na oczyszczanie i remont kościoła i urządzenie przy nim parafii, gdyż kościół Trójcy Przenajświętszej był przez nich zamieniony na strzelnicę, a potem na skład materiałów budowlanych. Funkcję kościoła parafialnego spełniała świątynia pobenedyktyńska równieżpo wyzwoleniu aż do października 1944 roku, kiedy to po doprowadzeniu kościoła Trójcy Przenajświętszej do stanu używalności parafia tam prze­niosła swoją siedzibę.

      Odtąd kościół Wszystkich Świętych pełnił funkcję kaplicy przedpogrzebowej, ze względu na bliskie sąsiedztwo z cmentarzem grzebalnym. Taki stan rzeczy utrzymał się do 1957 roku.


      Kasata klasztoru nastąpiła w 1856 r. Oficjalnym powodem była niewystarczająca liczba zakonnic, rzeczywistym oskarżenia o ukrywanie powstańca listopadowego w domu ogrodnika[1]. Siostry zostały wywiezione do opactwa w Wilnie. Część z nich samowolnie powróciła i razem z szarytkami z Ciechanowca nadal pozostawały w Drohiczynie aż do 1864 r., gdy ostatecznie zamknięto klasztor. Zabudowania klasztorne zostały przekazane na koszary wojskowe.

      Kościół benedyktynek przekazano prawosławnym, którzy zakrystii urządzili kaplicę pw. św. Agapita[2]. Po odzyskaniu niepodległości pełnił on funkcję kościoła szkolnego[3]. W okresie II wojny światowej, podobnie jak wszystkie świątynie drohiczyńskie, został bardzo uszkodzony i zdewastowany. W 1957 r. przejęły go wraz z zabudowaniami poklasztornymi benedyktynki z opactwa w Nieświeżu, które po wojnie z powodu zmiany granic musiały opuścić swą macierzystą placówkę. Siostry przez parę lat tułały się po kraju, czasowo osiadając m.in. w Świdnicy, Ząbkowicach Śląskich, czy Książu k. Miechowa, by ostatecznie znaleźć się w Sierpcu. W 1956 r. po apelu kardynała Wyszyńskiego, aby zakony starały się objąć dawne skasowane przez zaborców klasztory, benedyktynki nieświeskie podjęły starania o możliwość osiedlenia się w Drohiczynie, rok później uwieńczone sukcesem.

      Burzliwe dzieje benedyktyńskiej świątyni spowodowały, że z oryginalnego wyposażenia sprzed kasaty zachowały się jedynie: barokowy krucyfiks z dawnego ołtarza głównego z 2 ćw. XVIII w. (il. 4), obraz św. Benedykta z 1 ćw. XVII w., barokowa puszka z 1 ćw. XVII w. (wywieziona do Wilna, potem do Nieświeża, skąd wróciła) [4] oraz prawdopodobnie trzy barokowe rzeźby z I poł. XVIII w.

       

      [1] J. Maroszek, Klasztory Podlasia, s. 19

      [2] Ibidem.

      [3] M. Kałamajska- Saeed (oprac.), I. Galicka, H. Sygietyńska (wstępna inwentaryzacja), Siemiatycze, Drohiczyn, s. 22.

      [4] Ibidem, s. 24.

      Po 1885 roku Rosjanie nakazali zburzenie klasztoru. (Wiki) 

       

Restitution

Restytucje 1773-1914
    • Date: 30.11.1957 r.
    • Miejsce: dawne opactwo benedyktynek
    • Description:

      Drogę powrotu Benedyktynek, po wieku bez mała, do drohickiego klasztoru kreśliły meandry powojennej historii. W związku ze zmianą granic Polski, mniszki z klasztoru świętej Eufemii musiały opuścić Nieśwież i repatriować się do Polski. Wyjechały 27.11.1945 roku. Po długiej tułaczce, zatrzymały się 20.12 tegoż roku w Łazach, w majątku Benedyktynek ze Staniątek. Część nieświeskich zakonnic, wraz z ksienią Ildefonsą Jaroń wyjechała do Świdnicy 2.05.1946 r., otwierając tam sierociniec i dom dziecka. Pozostałe mniszki wraz z przeoryszą Benedyktą Stalińską udały się do Bystrzycy. Były tam jednak zaledwie trzy tygodnie a to ze względu na groźne bandy grasujące na tamtych terenach. Przeniosły się więc do Ząbkowic Śląskich. Tu zamieszkały w klasztorze po diakonisach protestanckich i utworzyły 3-letnie Liceum Krawieckie, funkcjonujące od początku roku szkolnego 1946/47. Po trzech latach władze administracyjne zamknęły szkołę i przejęły gmach klasztorny. Zakonnice udały się wtedy do Książa k. Miechowa. Prowadziły tam kursy szycia. dla dziewcząt a dwie siostry były katechetkami. Kiedy jednak również i w Świdnicy zabrano siostrom sierociniec i dom dziecka, obie grupy mniszek nieświeskich wezwane zostały przez władze zakonne do klasztoru, w Sierpcu.

      Zachęta Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego, skierowa­na w 1956 roku do przełożonych zakonnych, dotycząca obejmowania dawnych, placówek, w których niegdyś były klasztory, skasowane potem przez władze zaborcze, podsunęła Benedyktynkom pierwsze myśli o Drohiczynie. Zachęcona osobiście przez Księdza Prymasa, Matka Ksieni Prezeska Janina Szymańska złożyła podanie w tej sprawie do Sekreta­riatu Prymasa i na ręce Administratora Apostolskiego Diecezji w Dro­hiczynie, ks. dr Michała Krzywickiego. Odpowiedzią na te starania był dekret wydany przez Adm. Ap. w Drohiczynie 30 listopada 1957 r., który głosił: „Przychylając się do prośby Przewielebnej Matki Ksieni Prezeski Kongregacji PP Benedyktynek w Polsce z dnia 24.10. br„ niniejszym stosownie do kan. 497 § 1 Kod. Pr. Kan., wyrażam zgodę, by siostry Benedyktynki z Nieświeża osiadły na stałe w Drohiczynie n/B. i po 101 latach wznowiły tu życie zakonne według reguły św. Benedykta, które brutalnie przez zaborcę moskiewskiego zostało przerwane. Jednocześnie przekazuję im bezterminowe władanie ruiny klasztoru i kościoła pod wez­waniem Wszystkich Świętych w Drohiczynie n/B., które niegdyś należały do SS. Benedyktynek. Oddanie tych obiektów na własność Zakonowi w przyszłości, gdy warunki ku temu będą bardziej sprzyjające. Na odda­nie powyższych obiektów na własność Kapituła Katedralna już obecnie wyraziła swą zgodę”.

       Jeszcze przed otrzymaniem tego dekretu, na zapro­szenie ks. inf. dra M. Krzywickiego, przybyło do Drohiczyna 8.11.1957 r. pięć Benedyktynek: przeorysza Benedykta Stalińska, s. Lutgarda Skruńdż. s. Eufemia Suska, s. Maura Mazur i s. Placyda Mazur. Zakonnice zamie­szkały tymczasowo u p. Marii Górkowej a następnie wynajęły cztery pokoje u państwa Bujnów. W grudniu przyjechały tu jeszcze trzy Bene­dyktynki nieświeskie: s. Romana Dawidowska (10.12), s. Bernarda Keberti Leonia- Lewartowska (22.12). Na tej ośmioosobowej ekipie zakonnej spoczął cały „ciężar dnia i upalenia” przy odbudowie klasztoru i remoncie kościoła. W jednym z pokoi wynajętego mieszkania, urządziły siostry do­mową kaplicę, w, której odprawiała się Msza św. i przechowywany był Najświętszy Sakrament.

      Wiele życzliwości w okresie odbudowy okazali Adm. Ap. ks. M. Krzywicki i ks. bp W. Jędruszuk  zezwalając na kwesty pieniężne na ten cel na terenie całej diecezji. Bardzo przychylnie ustosunkował się do starań mni­szek drohickich dr Michał Szymański pracownik Ministerstwa Kultury i Sztuki; Na jego zlecenie pracownicy P.K.Z-ów zrobili pomiary fundamen­tów klasztoru a p. inżynier Kosmulska sporządziła wstępny projekt odbudowy. Po zatwierdzeniu projektu 2. X. 1958 r. można było przystą­pić do odbudowy. Najpierw trzeba było usunąć zwały gruzów i przygo­tować wapno oraz inne materiały budowlane. Kiedy tylko odbudowane zostały dwie celki klasztorne, część korytarza a pomieszczenie od dzwo­nnicy od strony miasta przygotowane jako tako do zamieszkania, Bene­dyktynki przeniosły się do klasztoru. Było to w dniu 11 czerwca 1959 r. w kościele Wszystkich Świętych przechowywany był już na stałe Naj­świętszy Sakrament. Warunki mieszkaniowe były bardzo ciężkie. Siostry stłoczone były w 2 celach. Za refektarz służyła szopa. Przeorysza B. Sta­lińska tak wspomina ten „stołowy pokój”: „Szopa służyła nam za refe­ktarz i skład węgla oraz innych przedmiotów. Ustawiono blaszaną kuch­nię przy refektarzu. Kucharka śmiała się, że ma bardzo wygodnie, gdyż nie trzeba nosić wody, bo deszcz napełnia naczynia, a 'wiatr pomaga zdej­mować pokrywki z naczyń. Trzeba ich czasem szukać po ogrodzie. Po drugiej stronie szopy obora dla krowy, świń i kur”.

      Równolegle z pracą przy odbudowie klasztoru siostry zorganizowały bezpłatne kursy kroju, szycia i gotowania dla młodzieży żeńskiej. S. Bernada Hebert podjęła pracę sekretarki w Kurii Diecezjalnej w Drohiczynie a s. Beata Janas obowiązki katechetki przy parafii Trójcy Przenajświęt­szej w Drohiczynie.

      Niezwykle ofiarną, iście benedyktyńską pracę zakonnic drohickich, zda­wałoby się przekraczającą siły kobiece, ukazuje dobrze relacja reportera: „Przed kilkoma laty przybyły do Drohiczyna siostry Benedyktynki i po­stanowiły odbudować dawną siedzibę swojego zakonu. Ponieważ zakonnice te nie posiadają dostatecznych funduszów na odbudowę i opłacenie robotników — przywdziały robocze fartuchy i przystąpiły do pracy. Codziennie spotkać je można było przy odkrywaniu resztek fundamentów, sklepień i lasowaniu wapna do dołów. Przyznać trzeba, że podjęły się pracy pionierskiej i jak dotychczas — nieźle dają sobie z tym radę.” Stopniowo z chaosu rumowiska cegieł po dawnym klasztorze, zaczęły wyłaniać się mury nowej budowli, opartej na dawnych, wzmocnionych fundamentach, opasującej jak ramiona matki kościół Wszystkich Świę­tych. Dzięki ojcowskiej życzliwości ks. prymasa Wyszyńskiego, adm. ap. ks. dra M. Krzywickiego i ks. bpa W. Jędruszuka, siostry mogły dokony­wać kwest na cele odbudowy klasztoru w wielu diecezjach Polski. Zna­leźli się też hojni ofiarodawcy z zagranicy, zwłaszcza spośród Polonii angielskiej i francuskiej. Duże zasługi w tej sprawie położyli przez swoje publikacje w prasie polonijnej państwo Feliks i Zofia Bohdanowiczowie. Wojewódzkie władze konserwatorskie w uznaniu niezwykłych zasług sióstr Benedyktynek w dziele odbudowy klasztoru i przywracaniu świet­ności kościołowi Wszystkich Świętych w Drohiczynie, przyznały zakonnicom tytuł najlepszego użytkownika obiektów zabytkowych na białostoczczyźnie.

      Na mocy dekretu Prymasa Polski z 15 III 1962 r., konwent drohicki uznany został za niezależny.

Map

Location: exact

Geolocation: 52.3993 22.6508 (hide map)

Sources of studies (including bibliography)

  • Stępniewska Alicja, Drohiczyn nad Bugiem, [w:] Encyklopedia Katolicka, t. 4: Docent-Ezzo, Lublin, 1983, kol. 224